poniedziałek, 27 sierpnia 2012

205.

Muszę wybaczyć sobie, te wszystkie pozostawione na pastwę losu, przypadkowi spotkań znajomości i zalążki przyjaźni. Nie jestem już w stanie utrzymać tego wszystkiego. Tak, jest mi przykro, ale nie mogę. Po prostu coś innego stało się teraz ważne. Ktoś inny stał się numerem uno dla mnie.

Mało czasu. Od dziś, za tydzień wracam do wczesnego budzenia się, nie u jego boku. Do sennych popołudni przy książkach, udając, że się uczę. Znów będę powtarzać, że muszę się uczyć matmy a wyjdzie jak zawsze. Przystawcie mi nóż do gardła i powiedzcie, że albo matma, albo życie. Może poskutkuje. Powrót do nocnych rozmów przez telefon. Do użerania się z ludźmi o niskim poziomie inteligencji. Krew mi szybciej pulsuje w żyłach gdy o tym myślę.

Czytam Zbrodnię i karę, nie przeczytałam nawet połowy, ale podoba mi się. Mam nadzieję, że zdążę przed sprawdzianem. Napisze coś więcej kiedy ją przeczytam.

''Zełgać po swojemu – to nieomal lepsze niż powtórzyć prawdę za kim innym; w pierwszym wypadku jest się człowiekiem, w drugim tylko papugą.'' - Fiodor Dostojewski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz