środa, 11 kwietnia 2012

200. To piekło nie raj, tutaj zawraca czas.

Nie zrozumiecie. Nie pytajcie.

Jesteś beznadziejny. Mam Cie dość. Wmawiasz sobie. Wszystko sobie wmawiasz. Na Twoim miejscu skoczyłabym z mostu, ale okno tez może być. Może pociąg? A może się powiesisz, pomogę Ci chcesz?

Kurwa, dajcie mi fajkę, bo nie wyrobię. Nie mam Cię, a jednak Cie tracę. I chciałabym zasnąć przy Tobie. Spadająca gwiazda, magiczna podwójna godzina, rzęsa na poliku... zawsze Ty.

Uśmiechaj się tak częściej, a będzie mi łatwiej.

Po prostu bądź. Taki, nie inny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz