wtorek, 7 lutego 2012

188. Zima zła.

Zima tak na dłuższą metę jest męcząca. Nie lubię świadomości, że na zewnątrz jest - 15 a ja za chwilę będę musiała wyjść z ciepłego łóżka i zmierzyć się z wszechogarniającym chłodem, który spotykam w domu co rano, kiedy wszyscy śpią. Jeszcze bardziej nie lubię kiedy zamarzają mi uszy, a ja stanowczo twierdzę, że nie lubię i nie będę nosiła czapki. I jeszcze czerwone, zmarznięte policzki, które powracają do normalnej temperatury dopiero po 40 minutach siedzenia w szkole, w której tez nie jest tak ciepło, jak ja bym sobie życzyła.
Życzę sobie ferii, już, teraz. Niech ten tydzień się skończy. Następny będzie cudowny, nie wyjdę z domu, chyba, że będę musiała uzupełnić bibliotekę lub zapas czekolady bądź mleka na naleśniki. A kolejny tydzień...

1 komentarz:

  1. nienawidzę zimy !!! i też już jestem nią strasznie zmęczona.

    OdpowiedzUsuń