niedziela, 23 października 2011

Sto sześćdziesiąt sześć.

Wczoraj jak włączyłam komputer o 9, to do 23 go nie wyłączyłam. Zajebiście porywająca sobota.W takich chwilach mam ochotę się zabić. Ale obejrzałam 6 - tylko tyle było dostępnych - odcinków Pamiętniki Wampirów.
Dziś też super fajna niedziela, z biologii powinnam się uczyć, siedzę i robię wszystko, tylko nie to co powinnam.
Czas się pofarbować, nie chce już rudego. Chyba. Jakiś brąz ? 

 

Do mnie mów bo ja
chcę twoje słowa jeść.
Do mnie mów bo tak
najsłodsza staję się.
I brzoskwiniowy mus z twych ust
mnie wypełnia.
Jak księżyc znów
gorąca pełnia.
Mów niegrzecznie i
opuszkiem dotknij tu.
Niebezpiecznie chciej
pod wodę wciągnąć mnie.
Nie bój się głód nas dziś przyciągnie.
Czytaj mnie jak menu swobodnie. <3


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz