Witam, cześć i czołem. Zadowolona - choć nie wiem z czego, wykąpana, pachnąca siedzę z myślą, że pozbieram myśli i coś sensownego napiszę.
Wróciłam dziś ze szkoły dość wcześnie, bo o 3 byłam w domu. Absolutnie zmęczona padłam na łóżko i zasnęłam. Śniło mi się, że śniłam. A sen miałam cudowny, a mianowicie. Leżę otulona ciepłem, uśmiecham się, ktoś głaszcze mnie po ramieniu. kiedy w końcu to do mnie dociera, odwracam się na drugi bok. On. Uśmiecha się słodko, całuje w czoło, "Tak słodko wyglądasz, gdy śpisz". Promienie wschodzącego słońca przedostały się przez rolety, otrzeźwiły mnie. Wróciłam. Z uśmiechem na ustach i wyostrzonym wspomnieniem jego dotyku.
Zakończę pozytywnym aspektem, iż z języka polskiego dostałam 5-. Dziękuję.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz