czwartek, 11 sierpnia 2011

sto pięćdziesiąt dwa.


i tak kolejny dzień dobiegł niemalże końca, gofrów nikt mi nie zrobił, proponowali mi pierogi, ale to nie to samo no i 19 km od domu, więc nie dzięki. za to popołudnie spędziłam na przeglądaniu tego bloga klik znalazłam na nim fajny filmik, na którym pan pokazał jak zrobić takie cudo :


















mam słodkie czerwone serduszko jako zakładkę do książki. <3

2 komentarze:

  1. Uwielbiam takie cuda z papieru, w pubach albo restauracjach zawsze zostawiam po sobie zrobionego z serwetki albo ulotki tulipanka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne cudo! :) jednak moje 'zdolności' artystyczne nie są, aż tak bardzo rozwinięte i tylko zepsułabym efekt robią coś takiego.

    OdpowiedzUsuń