czwartek, 9 czerwca 2011

sto trzydzieści pięć.

zasada ironii losu numer 808: jeśli patrycja mówi, że się nauczy to najprawdopodobniej okłamuje samą siebie.
bry Wam, chce mi się spać ale piszę bo wiem, że tego chcecie. mam mętlik w głowie, i nie zastanawiam się nad tym co robię. kurde głupio mi, ale odkręcić tego też nie chcę. to jak zjeść dokładkę obiadu babci tylko dlatego, że będzie jej przykro kiedy tego nie zrobisz. -,- kocham moje nocne rozkminy. a teraz moi kochani fanfary, ponieważ oto ja zajebista patrycja mam 2 z matematyki ! fck you bitch. ale nerwy były, no iii kocham sprawiedliwość w tej szkole, a raczej jej brak. -,-
ludzie są jak dla mnie nie do zrozumienia. wkurwia się bez powodu, strzela fochy, czepia się wszystkiego choć chuj ją to powinno obchodzić, a no i : 'patrycja ma słabsze oceny a ma 2! ' straszne kurwa, idź skoczyć z mostu. mam 2 bo mam właściwe nazwisko, i chuj sie to. ehh dobra keep calm. w dupe jej wchodzić nie będę, do szczęścia jej nie potrzebuje. więc jak jakiś problem to spierdalaj.
słodkości w okularach wyglądają jeszcze SŁODZIEJ paulinko. xD
i tak wgl to jesteśmy najbardziej rozpuszczoną klasą, niezdyscyplinowaną, klasą która się nie uczy, ma złe wyniki w nauce, kurwa sami swoi. no i my kochamy przypały..
kocham Cię daria/paulinka/madzia. :*
hyhy, a po godzinach robię za pedofila w skateparku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz