poniedziałek, 6 czerwca 2011

sto trzydzieści cztery.

z dnia na dzień jest coraz gorzej. coraz bardziej odczuwam Twój brak. tęsknie bardzo, za ręcami które błądziły po moim ciele, ciepłem ust i oddechem który otulał mnie codzień.
schodząc ze schodów w szkole mam nadzieję, że będziesz stał tam gdzie zawsze, czekał na mnie.. nie miałabym wątpliwości jak się zachować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz