niedziela, 8 maja 2011

sto dwadzieścia trzy.

śniła mi się moja wychowawczyni i dyrektorka. -,- nie, nie, nie ja nie tęsknie za szkołą ! ja nie chce do szkołyyy. ;C
resident of evil - nawet fajne, przez cały film ręce miałam zaciśnięte w pięści. ( wtf? ) i wgl podobała mi się końcówka kiedy to reżyser przypomniał nam, że to jego film nie nasz, i zakończenie nie było do przewidzenia..
dzieci zaraz po urodzeniu powinni zabierać do jakiegoś obozu, w którym nauczyli by ich wszystkiego, a przedewszystkim posłuszeństwa. ugh, jak ja nie lubię zajmować się małymi dziećmi.
i tak po za tym to, kooooocham was. :* dobra odpierdala mi, więc czas spać !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz