ten tydzień jakiś popierdolony ale okey.
mijaliśmy się od ponad pół roku, bez słowa, wymieniając spojrzenia. kurde lubiłam to, a teraz rozmawiamy, i też to lubię.
ehh, nie wiem jak ale muszę tatę w domu zatrzymać, nie może jechać do szkoły, kurwa no. moje wagary wyjdą na jaw. ;<
kiedy mówię, że masz mnie zostawić i focham się na Ciebie, to tak naprawdę chcę, byś mnie przytulił i nie pozwolił mi nigdzie odejść. wybaczaj mi moje humory, i chorobliwą zazdrość, tak już mam wkurzam tym co mówię i robię, wiem. no ale życie. :*
''tak bardzo bardzo bardzo chciałbym zostać z nią,
no ale on, mi na to nie pozwoli.
codziennie chciałbym trzymać ją za dłoń,
no ale on, i to mnie boli.''
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz