Chciałabym ją odwiedzać tak od święta. Nasze relacje byłyby normalniejsze. Jak relacje matki z córką.
Załamana zmianami w szkole. Ale mimo wszystko przekonana o tym, że ten rok będzie owocny w naukę. Nie obiecuję nikomu. Przyrzekam sobie. Bo ściska mnie w gardle na myśl o maturze.
I weź dziewczyno w końcu zrób coś do końca!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz