Tak mało czasu i chęci, a tak dużo do zrobienia.
Chyba dałam radę.
Dziś tak pięknie, tak jesiennie. I nie mówię tylko o pogodzie. Udziela mi się nastrój. Kubek kawy z którego tak epicko unosiła się para, muzyka, sweterek z długimi rękawami bo zimno w łapki. W końcu. Koniec upalnych dni. Jesień moi mili.
Czy ja dziś powiedziałam, że ewidentnie, do końca i nieodwracalnie przestałam myśleć/tęsknić ?
Nie mam czasu na czytanie książki. Nie lubię tego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz