generalnie sama nie wiem o co mi chodzi. kobiety często zmieniają zdanie, ale ja to jestem już wybitnie nie zdecydowana.. chyba żyję na innej planecie bo wymagam od ludzi cudów. jednoczesnie nie potrafie wymagać od siebie. moje postanowienia zwykle kończą się przy najbliższej okazji.
nie potrafię choć jednego Twojego zdania nie obrócić w zupełnie inne znaczenie. prawdopodobnie gdybym poznała drugą taką jak ja, to zabiłabym ją, bo mam cholenie trudny charakter. mam pretensje prawie zawsze. czepiam się wszystkiego.
przepraszam. (?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz