środa, 23 marca 2011

sto dziesięć.

jadę właśnie autobusem, wczoraj nie miałam jakoś weny żeby napisać, najpierw tatuś wrócił z zebrania, dostało mi się trochę za matematykę, ale również usłyszałam wiele kompletnie nie prawdziwych komplementów od mojej nauczycielki matmy, która jak chciałabym zauważyć ma takie samo nazwisko jak ja.. :D
dziś sprawdzian z przysposobienia obronnego, nic nie umiem, będę ściągać! :D oj tam, oj tam, nie miałam czasu się uczyć oglądałam bardzo fajny film 'jestem numerem cztery' i oczywiście jak zwykle nie doczekałam kuby, poszłam spać.. XD
dziś włef mam nadzieję, że wytrwam w postanowieniu i będę ćwiczyć, nie tak jak wczoraj. :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz