chciałam napisać tu już wczoraj, od razu po powrocie do domu, ale nie miałam siły.
koncert jak najbardziej udany, było prawie tak jak chciałam.. uwielbiam Muńka na scenie, no i maj fejwrit na samym początku, me VI liceum ogólnokształcące. <3 miło było też zobaczyć te wszystkie mordki w pogo. i wgl to od kiedy przywitanie to kopniak w tyłek ? ehh
nowy kolega Darii, który podając jej rękę nie przedstawił się, bo sądził, że dobrze wie jak ma na imię, ah te meble. xDD ( nie mylił się ) wgl to mam zaciesz jak przypominam sobie działki i pół litra i leszka i róże, i dziewczyny, które mnie zostawiły z tymi debilami, a później dzwonią do mnie i mówią, że widziały Cie.
tak właśnie, przechodzę do sedna, musze się gdzieś wygadać. nie wiem czy to czytasz, czy w ogóle tu zaglądasz, nie istotne. mogłabym Ci powiedzieć to co za chwilę napiszę. tylko po co ? gdybym mogła coś zmienić. cofnąć czas i powiedzieć, że nie rozumiem, że nie pozwalam, że nie chcę, że znajdziemy inne wyjście. teraz pan M, który kręci do mnie, i ja nie chcę bo on nie jest Tobą. bo każdego chłopaka, którego spotykam porównuje do Ciebie. dziwne nie ? dziwne też jest to, że to już miesiąc minął, a ja dalej mam Cie w głowie. i kiedy zobaczyłam Cie w tłumie, kiedy spojrzałeś się, tymi oczami, które uwielbiam, tym spojrzeniem ze szkolnego korytarza serce zaczęło mi bić tak szybko, że aż zaczęło boleć. i nagle myśl w głowie ''idę, choć przytule się, by później nie żałować, że tego nie zrobiłam''
bolą mnie stopy, plecy, i wgl nogi po tym powrocie do domu pieszo -,- to ile to było kilometrów ? bo na pewno nie 6...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz